Sen to chyba najbardziej fascynująca aktywność ludzkiego organizmu. Łączy skomplikowane procesy biologiczno-chemiczne z mechanizmami psychologicznymi. Nauka rozgryzła z grubsza dynamikę śnienia i opisała jego niezwykły wpływ na całe nasze życie. Stan snu pozostaje jednak nadal pełen fascynujących tajemnic
i niezbadanego potencjału. Zjawiskiem, które, nomen omen, spędza naukowcom sen z powiek jest lucid dream (LD),czyli świadome śnienie. Czym jest? Jakie może mieć zastosowanie? Czy świadomy sen pomaga na koszmary? Czy LD jest bezpieczny dla osób chorych psychicznie? Próbujemy znaleźć dla Was odpowiedzi na te i inne pytania.

Czym jest świadomy sen?

Najprościej mówiąc, to po prostu kontrolowanie śnienie. Wchodzimy w marzenie senne zachowując pełną świadomość tego, że to, co się dzieje, jest tylko snem. Mało tego, mamy wpływ na przebieg i jego treść. Stajemy się jednocześnie bohaterami
i reżyserami przeżywanego snu, możemy na bieżąco zmieniać senną narrację. Brzmi magicznie i kusząco. Mimo że mniej więcej połowa z nas przynajmniej raz w życiu doświadczyła lucid dream, jest to dość skomplikowany proces. Nawet pod okiem naukowców nie każdego da się wprowadzić w stan świadomego śnienia. Istnieje oczywiście mnóstwo „domowych treningów” (m.in. WBTB, autosugestia, WILD, MILD), które mają na celu wykształcenie w nas tej osobliwej umiejętności. Niestety, trudno jednoznacznie określić ich wpływ na procesy snu. Nie można więc wykluczyć ich negatywnego oddziaływania na pracę mózgu.

Jakie zastosowanie ma świadomy sen?

Entuzjaści i propagatorzy świadomego śnienia podpowiadają, że praktykowanie lucid dream pomaga lepiej znieść koszmary. A dobrze wiemy, że czasami od kiepskich snów nie uwolnią nas nawet najwygodniejsze poduszki i idealne materace. Podobno dzięki zachowaniu pełnej świadomości, kiedy tylko najdą nas nocne strachy, będziemy w stanie wziąć głęboki oddech i wyperswadować sobie, że „to tylko sen!”. Poza tym, w trakcie świadomego śnienia możemy zawsze korzystniej zmienić bieg koszmaru. Zwolennicy lucid dream utrzymują, że świadome sny pomagają w samopoznaniu oraz rozwijaniu kreatywności. W końcu aktywnie bierzemy udział w wymyślaniu sennych historii. Przede wszystkim jednak, świadome śnienie to niesamowita, fascynująca rozrywka.

Co nauka mówi o lucid dream?

Naukowcy postanowili przyjrzeć się fenomenowi świadomych snów. Odkryli, jak (całkiem skutecznie) wprowadzić się w ten nietypowy stan. Badacze z Uniwersytetu Wisconsin-Madison i Lucidity Institute na Hawajach wykazali, że najlepsze efekty odnosi połączenie treningu mentalnego z działaniem farmaceutyku –  galantaminy – substancji wykorzystywanej w terapii początkowych i średniozaawansowanych stadiów choroby Alzheimera. Okazało się, że wraz ze zwiększaniem dawki leku, zwiększało się prawdopodobieństwo świadomego śnienia. Po galantaminie aż 57% uczestników doświadczyło lucid dream co najmniej jednej z dwóch nocy.

Naukowcy ostrzegają jednak przed skutkami ubocznymi tych osobliwych eksperymentów. Treningi mentalne stosowane na własną rękę mogą być groźne
w skutkach. Nawet jeśli myślimy, że mamy je opanowane do perfekcji, według naukowców ciągle wiemy zbyt mało o technikach świadomego śnienia. Stosowane w domowym zaciszu mogą, na przykład: pogłębiać zmęczenie, zaburzać fazy snu, sprzyjać zaburzeniom hormonalnym, a w skrajnych przypadkach powodować dysfunkcje mózgu.

Świadome śnienie a choroby 

Wiele osób zastanawia się, czy lucid dream jest bezpieczny dla osób chorych psychicznie lub czy są w ogóle jakieś przeciwskazania zdrowotne, jeśli planujemy przygodę ze świadomymi snami. Jak już wspomnieliśmy, powszechnie dostępne metody świadomego śnienia nie są do końca sprawdzone. Ingerujemy w bardzo wrażliwą sferę. Lucid dream powinny więc unikać osoby cierpiące na schizofrenię oraz problemy sercowe. Zaburzenia faz snu mogą prowokować nocne widma. To niebezpieczny stan, w którym po obudzeniu warstwa snu nakłada się na rzeczywistość. Dla organizmu może to być zbyt szokującym doświadczeniem. 

Świadome śnienie – warto czy nie warto?

Posiadanie pełnej kontroli nad śnieniem jest niezwykle atrakcyjne. Kto z nas nie chciałby pozbyć się natychmiast dręczących koszmarów, albo wyśnić sobie na zawołanie idealnych wakacji z ukochaną osobą? Świadome śnienie może być fantastycznym doświadczeniem, ale nie straćmy dla niego głowy. Pamiętajmy, że ingerujemy w niezwykle czułe układy i zależności. Warto też wiedzieć, że dla mózgu absurdalne, swobodne śnienie w fazie REM jest ważną okazją do przeanalizowania emocji, uporządkowania stresów i samooczyszczenia. Wtedy też następuje proces utrwalania śladów pamięci – mózg przyswaja to, czego nauczyliśmy się w ciągu dnia, dokonując przy tym selekcji rzeczy mniej lub bardziej istotnych. Spontaniczne marzenia senne są dla nas cennym źródłem informacji – być może, jeśli pozostaną niezagłuszane, lepiej zrozumiemy, co nas tak naprawdę stresuje i martwi? A tym samym szybciej dotrzemy do prawdziwego źródła problemów?

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*
*